• Wpisów:4
  • Średnio co: 130 dni
  • Ostatni wpis:27 dni temu
  • Licznik odwiedzin:12 869 / 654 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
128 dni temu... Nie było mnie Ho Ho
Aktualnie słucham Bobby Vinton Mr.Lonely i jestem wkurwiona. Mimo tego że zawsze doznaje czystej rozkoszy słuchając tej piosenki to dziś czuję się jakbym miała objawy wścieklizny... Dostałam szału macicy i nie wiem jeszcze czego , otóż nie mam wsparcia u mojej siostry. Wiem że ludzie mają gorsze problemy ale no dzisiaj w zlosciach wykrzyczała mi że jestem gruba i tylko jeść potrafię myślałam że rozniose ją... Obiecała mi juz nie jeden raz że już nie będzie używać słowa grubas w moim kierunku bo wie dobrze że mnie to najbardziej boli, już wolę żeby powiedziała że jestem głupia że nic nie robię ze sobą...ale grubas... Dostałam serio szału wiem że moje gadanie nic nie da nawet moje łzy i czuję teraz w sobie taką siłę,motywację zeby odpierdzielila się ode mnie raz na zawsze, że będzie aż zazdrość i podziw jej dupę ściskał xd że działam coś
Pisze to tutaj bo nie mam z kim pogadać no na siostrę nie mam co liczyć rodzice nic nie zmienia a znaj stwierdzą że przesadzam więc eh...
 

 
Hej
Teraz to już tak bez skrzydła.
Od rana wszystko idealnie,ale godzina 170 i nagły atak braku cukru,a nawet to nie był brak,ale nie wiem czy widok sisotry jedzącej słodycze w kuchni doprowadzil mnie do szalu macicy. Szukałam wszędzie i dorwałam jakieś słodycze,ukryte w szafie. Siostra widząc mnie w amoku,mówiła coś ale miałam ją w dupie bo musiałam zjeść coś słodkiego,biegałam jak szalona po pokojach szukając jeszcze ukrytych gdzieś słodyczy. Dzień 4 i miało być tak pięknie... nawet nie potarfię wytrzymac bez slodyczy 4 dni.
 

 
Dzień 2
Dzisiaj bez słodyczy, ale nie wiem czy tylko ja tak mam, że na zapiekanke ze szpinakiem rzucam się niczym gołąb w Krk. UWIELBIAM. No i co jest naj? że zrobiłam 2 wersje (jedną z jasnym makaronem dla Mamy z ciemnym dla mnie i dla reszty ) i co? zjadlam na obiad niby ciemny ale przerwa trwala 5h i rzucialam sie na ten jasny no i trochę zła jestem na siebie bo byl tam też ser żółtty.
Ogólnie mało piłam,ale jadłam w miarę regularnie(wyjątek to ta przerwa 5h ;/)
nie ćwiczyłam bo od lekarza do lekarza biegałam,ale byłam na 20 min spacerze z psem.
Następnym razem muszę zacząc liczyć kcal.
 

 
Witam wszystkich w ten sloneczny dzionek
Powracam Od wczoraj zdałam sobie sprawę,że to ciągłe śmiecowe jedzenie zrujnuje mój organizm,moją psychikę i moje oszczędności.
Do lata jeszcze zostało, ktoś z rodziny mi powiedział ,,a miesiąc przed wakacjami weźmiesz się za siebie, teraz to jeszcze POSZALEJ''
ooo nie nie nie chcę w pośpiechu chudnąć, z zegarkiem i kalendarzem w pobliżu.Stwierdziłam,że najlepiej teraz od wiosny zacząć, nie miesiąc przed latem.Nie chcę efektu podwójnej Helgi XD a teraz małymi kroczkami będę zbliżała się do celu a jaki jest cel? Nie chcę już patrzeć na wagę, jedynie chcę patrzeć na rozmiary(mój rozmiar który będzie wynosił w lecie to S/M) chcę po prostu dobrze czuć się w swoim ciele
Od czego zaczynam?
1.Moim naj uzależnieniem są słodycze.Dlatego zaczynam od 21 dni bez słodyczy, potem stopniowo będę zwiększać liczbę dni bez słodyczy. Kiedy wejdzie mi to w nawyk dołączę do dni bez słodyczy też ,,fast foody'' itd.
2.Ponieważ wiosna za rogiem dlatego będę spędzała dużo czasu na ,,polu'' XD + w domu ćwicząc.
3. Nie 2 litry ale max 1,5l pić wody.
Dobra i na koniec jeszcze mam pytanko Czy jest ktoś odważny (jak krakowski gołąb, który mnie ostatnio ...) i podejmuje ze mną wyzwanie na początek 21 dni bez słodyczy ?(ja już od wczoraj zaczęłam) Czy jest tu ktoś kto chcę pokazać środkowy palec słodyczom?Jeśli tak to cudownie!!!!!!!! Bo w grupie siła
Rok temu lub dwa lata temu było tutaj tyle fit dziołszek Mam nadzieję, że jeszcze tu są Lato czeka a jak już wkręcimy się w ten wir ćwiczeń i zdrowego jedzonka to już będziemy robić formę nie do lata,ale na lata